Konflikt między gminą a zarządem województwa. Kto kogo zastrasza?
Wpisany przez Masłów Info   
środa, 27 lutego 2013 09:32

Znów gorąco w sprawie lotniska. Jan Maćkowiak, członek Zarządu Województwa twierdzi, że wójt Masłowa postępuje desperacko i niezgodnie z obowiązującym prawem. Z kolei Ryszard Pazera odpowiada, że nie da się zastraszyć, a jego zdaniem województwo chce przeciągnąć procedurę likwidacji spółki. O sprawie napisało wtorkowe "Echo Dnia".

 



Echo Dnia przypomina, że przedstawiciele zarządu województwa już pewien czas temu zapowiedzieli likwidację spółki Lotnisko Kielce, ale termin zgromadzenia wspólników przesuwano dwukrotnie. W tej sprawie wójt Masłowa wystosował pismo do zarządu województwa, w którym wskazuje, że winny temu jest Jan Maćkowiak, członek Zarządu Województwa, bo to z jego powodu przesuwamy był termin.    - "Spółka nadal ponosi niemałe koszty związane z zatrudnieniem byłego prezesa Roberta Erdowskiego. Nie ma Rady Nadzorczej, która złożyła rezygnację i nie ma kontroli nad obecną działalnością spółki. Uważam, że trzeba przerwać ten łańcuch marnotrawienia mienia publicznego" -czytamy w piśmie wójta Masłowa, którego fragmenty przytacza Echo Dnia.

Sam Jan Maćkowiak na łamach gazety przyznaje, że procedury trwają długo, a o przesunięcie terminów wnioskował z przyczyn niezależnych od niego. Tłumaczy, że w ostatniej chwili dostał sprawozdania od prezesa i Rady Nadzorczej i nie miał kiedy się z nimi zapoznać.

Maćkowiak twierdzi, że problemem jest postawa wójta Masłowa.    - Pan wójt postępuje desperacko i niezgodnie z prawem, jeśli chodzi o zwrot pieniędzy zabranych od spółki na poczet podatków. Gdyby działał pozytywnie na rzecz spółki, oddałby te pieniądze, bo one w znacznym stopniu ułatwiają przeprowadzenie procesu likwidacji - mówi na łamach "Echa".

Jak już informowaliśmy, spółka Lotnisko Kielce zwróciła się do wójta Masłowa o zwrot pieniędzy, które na konto gminy wpłynęły z tytułu zaległego podatku. Prezes lotniska tłumaczył kilkanaście dni temu, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję na mocy której gmina dostała kilkaset tysięcy złotych. Dodał wówczas, że w jego ocenie działania wójta są bezprawne. Inaczej sprawę widzi wójt Masłowa, który twierdzi, że działa zgodnie z prawem i pieniędzy oddawać nie będzie.    - Bronię interesów gminy. To, co mówi pan Maćkowiak, to uprawianie medialnej nagonki na moją osobę - kwituje Pazera.




Więcej na ten temat we wtorkowym wydaniu "Echa Dnia".

 

 

 

 

Dodaj komentarz

1. Odpowiedzialność za treść komentarzy ponoszą tylko i wyłącznie ich autorzy. Redakcja Masłów Info nie odpowiada za ich treść
2. Wpisy obraźliwe, wulgarne, naruszające prawo będą usuwane
3. Komentarze promujące własne strony, produkty itp. będą usuwane.
4. Treść zamieszczanego wpisu powinna być związana z treścią komentowanego artykułu.
5. Aby poprawnie zamieścić swój komentarz należy bezbłędnie przepisać w specjalne pole kod zabezpieczający. Należy zwracać uwagę na wielkość liter. Jeśli kod jest nieczytelny należy odświeżyć stronę przed wpisaniem komentarza.


Kod antyspamowy
Odśwież

Polecamy:




POLECAMY

Pliki Cookies

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z portalu oznacza akceptację
zasad wykorzystywania plików cookies
> Więcej na temat plików cookies <

WSPÓŁPRACUJEMY Z: